Think Pink / Rosegal & Zaful

Think Pink / Rosegal & Zaful

Hej kochani, dawno mnie tu nie było, ale niestety nie miałam czasu na blogowanie przez jakiś czas i byłam w trakcie testowania podkładu Catrice i jestem nim zachwycona, ale... Resztę opowiem wam gdy przyjdzie na to czas! :)
Dzisiaj przychodzę do was z ubraniami od Zaful i Rosegal, ubrania zamówione na Black Friday dopiero niedawno do mnie dotarły, nie wiem dlaczego, ale musiałam się sporo nachodzić na pocztę gdyż paczki nawet nie przychodziły razem tylko wszystko dostawałam osobno w różnych odstępach czasowych.
Moimi ulubionymi rzeczami są ten sweterek i ta spódniczka:



Tutaj są linki:

Niestety ze względu na pogodę nie miałam możliwości zrobienia zdjęć reszty ubrań, ale zrobiłam co mogłam i zrobiłam zdjęcia w domu. Jakość nie powala, ale mogę wam przynajmniej je pokazać.




Tutaj na zdjęciach przepiękna spódniczka z wysokim stanem, przepadłam dla niej! Jest świetna!

Tutaj pierwsza z dwóch krótkich bluz, są bardzo wygodne i oryginalne. Lubię takie wygodne ubrania, to będą moi nowi ulubieńcy na co dzień. 

Niestety kolejnej bluzy jeszcze nie uchwyciłam na zdjęciach, ale pokażę wam chociaż jak wygląda to cudo. 
Prawda, że jest genialna? Ja jestem w niej zakochana!

Teraz spódniczka, która czeka aż pogoda będzie łaskawa i będę mogła iść w niej na zdjęcia. Jest genialna! Już długi czas chciałam właśnie taką i w końcu mam! :)
Przecież ona jest cudowna! LINK

Teraz przyszedł czas na akcesoria, które zamówiłam. Najpierw rzęsy. Nigdy wcześniej sama nie doczepiałam sobie rzęs więc było to dla mnie małe wyzwanie, ale poradziłam sobie całkiem nieźle jak na pierwszy raz. 

Jak widzicie bardzo fajnie wyglądają na oku. Według mnie gatunkowo też są dobre. 

Na zdjęciu z rzęsami możecie zauważyć również świecące klamerki (jakkolwiek to brzmi), które również są ze strony Rosegal a tutaj do nich link: CLIPS 
Tutaj jeszcze kilka innych zdjęć z udziałem właśnie tych klipsów. 


Dajcie znać co myślicie o ubraniach! I jak minął wam styczeń? Bo mój był dziwny...
Dajcie znać też czy chcielibyście żebym wstawiła wam kilka zdjęć ze studniówki, sukienkę miałam obłędną! 
Mogę was prosić o poklikanie w linki?
Małe domowe spa...

Małe domowe spa...

Hej kochani, długo przygotowywałam ten post, ale w końcu jest! Niestety nie wszystko co testowałam znalazło się w tym poście gdyż nie zrobiłam zdjęć, bo musiałam je użyć po raz drugi :)
Z większości jestem naprawdę zadowolona, ale zaraz o tym napiszę.
Ta maseczka to jest absolutny faworyt! Naprawdę, fajnie oczyszcza i zostawia bardzo nawilża i zostawia niesamowicie miękką skórę. Jestem zakochana i na pewno kupię ją jeszcze nie raz. Cena też nie jest wysoka, bo coś około 2zł.
Maseczka jest z aktywnym węglem dzięki czemu głęboko oczyszcza naszą skórę i odblokowuje nasze pory.
Zawiera również: tlenek cynku i kwas azelainowy - Tlenek cynku reguluje wydzielanie sebum, a kwas normalizuje proces złuszczania naskórka oraz redukuje ilość zaskórników i wykwitów skórnych.
Ta maseczka też ma bardzo fajne działanie, świetnie nawilża. Olejek arganowy odżywia i uelastycznia skórę oraz reguluje stopień jej nawilżenia. Olejek ze słodkich migdałów zapobiega utracie wody przez naskórek nadając skórze miękkość i gładkość. Olejek tsubaki stymuluje produkcje kolagenu, ujędrnia skórę i opóźnia proces starzenia.
Obydwie maseczki są od Kosmetyki AA


Do tych trzech maseczek nie mam jeszcze opinii, chcę przetestować je trochę dłużej, bo to właśnie je użyłam tylko raz. Chciałam też przygotować post z produktami tylko od Ziaji, co o nich sądzę i czy warto je kupować.
Te płatki pod oczy to jest rozczarowanie. Kompletnie nic nie dają. Nie ma po nich żadnych efektów.
Za to płatki pod oczy od pilatenu naprawdę mają fajne działanie, może nie ma ogromnych efektów, ale widać różnice. Mają też fajny zapach i nawilżają skórę pod oczami. 
Lampki zamówione na stronie Rosegal tutaj link do nich: klik

Dajcie znać czy używaliście, którąś z tych maseczek i czy jesteście zadowoleni :)
+ Mogę prosić o kliknięcie w link z lampkami?
Jak po świętach? Objedzeni? Bo ja na jedzenie nie mogę już patrzeć.
Uciec i zniknąć na kilka dni...

Uciec i zniknąć na kilka dni...

Hej kochani,
od jakiegoś czasu chciałabym po prostu wyjechać na parę tygodni i uciec od moich wszystkich zmor i trosk, chciałabym zapaść się pod ziemię i mieć spokój od stresu, zgiełku i szkoły. Teraz gdy panuje przedświąteczny szał mam jeszcze większą ochotę gdzieś zniknąć. Przytłacza mnie to wszystko i uważam, że to był mój najgorszy rok w życiu już od pierwszej minuty. Kiedyś uwielbiałam pisać opowiadania, chciałam pisać książki, dalej tego chcę, lecz w tej chwili czuję pustkę, mam brak weny na to, nie potrafię się nawet zmusić żeby cokolwiek napisać. Sama nie wiem nawet dlaczego, kiedyś pisanie nie sprawiało mi żadnego problemu, po prostu siadałam i po chwili miałam napisane dziesięć stron opowiadania. Moje postanowienie na nowy rok? Nie mieć żadnych postanowień, jedynie chcę bardziej sumiennie dążyć do obranego przeze mnie celu.
Jestem na tydzień przed końcem semestru i niestety już wiem, że będą jedynki na półrocze, staram się tym nie przejmować, ale nie jest łatwo. A jak to u was wygląda? Jeśli jeszcze chodzicie do szkoły oczywiście. :)
Szczerze to zazdroszczę osobą, które już szkołę skończyły i pracują, ja wiem co teraz powiecie, że kiedyś pożałuję i zatęsknię za szkołą, nie mówię, że tak nie będzie, ale na pewno wolałabym teraz chodzić do pracy, być trochę bardziej niezależna i mieć własną gotówkę, tzn jasne teraz też chodzę do pracy, ale to jest zaledwie jeden dzień w ciągu tygodnia, więc siłą rzeczy nie zarabiam tyle żeby wystarczało. A blog? Blog to moja pasja, a nie praca! Jeśli pojawiają się jakieś współpracę to świetnie, ale nie tylko tym człowiek żyje! Staram się pisać o książkach, lecz niestety mój fundusz nie pozwala na zbyt wiele, a od jakiegoś czasu czytam odmóżdżacze czyli erotyki, a nie widzę większego sensu ich recenzowania każdej książki z osobna, więc może po prostu przygotuję dla was jakiś zbiorczy recenzencki post.
Przepraszam za ten kolejny przestój, ale przez panującą pogodę nawet nie mam ochoty na robienie zdjęć, bo za słabe oświetlenie



Dzisiaj krótko, ale mam nadzieję, że niebawem się to zmieni :)
Miłego dnia xo
Yankee Candle

Yankee Candle

Hej kochani,
Czy tylko u mnie nie pada śnieg i jeszcze nie widać go na ulicach? Przeglądając instagram, albo snapchat wciąg widzę zdjęcia śniegu i jest po prostu biało, a u mnie? Tylko błoto na ulicach. Nawet nie można wyjść i zrobić ładnych zdjęć. Naprawdę nie mogę się doczekać zimy, to jest moja ulubiona pora roku! Uwielbiam tą atmosferę.
Dzisiaj przychodzę do was z porcją zdjęć świeczek od Yankee Candle, jest to kolekcja świąteczna, która jest naprawdę genialna! Zapachy są cudowne, mam wśród nich kilku swoich ulubieńców. Stanowczo i nieodwołalnie jestem zakochana w tych reniferkach! Są przeurocze! Nie wiem co mam wam jeszcze powiedzieć, więc po prostu jeśli jesteście zainteresowani kupnem, czegoś to zapraszam na stronę internetową - Ragra, tam możecie zamówić wszystko co wam wpadnie w oko. Oczywiście możecie także do mnie napisać, również nie będzie problemu. :)
Miłego oglądania :)























 Dajcie znać co myślicie o świeczkach! I czy uważacie, że to jest fajny pomysł na prezent. :)
Kosmetyki do pielęgnacji ciała Hempz

Kosmetyki do pielęgnacji ciała Hempz

Witajcie kochani!
Dzisiaj przychodzę do was z kosmetykami firmy HEMPZ są to kosmetyki do pielęgnacji ciała zawierające olej konopny, całkowicie naturalne, bez żadnych środków chemicznych. Kosmetyki są wegańskie, co znaczy, że nie zawierają innych substancji tylko rośliny.
Na pierwszy strzał wzięłam balsam do ciała dla skóry wrażliwej. Jestem mile zaskoczona, bo naprawdę robi świetną robotę! Już po pierwszym użyciu widziałam, czy też raczej czułam efekty. Aplikacja jest bardzo fajna, gdyż balsam się nie rozlewa, łatwo możemy sobie go dozować dzięki pompce. Zapach jest herbaciany, bardzo świeży. Jest wzbogacony 100% czystym, naturalnym olejem z nasion konopii. Nie zawiera parabenów i glutenu, w 100% produkt dla wegan, nie zawiera THC. Jest bezzapachowy, nie zawiera barwników. Jego naturalny, łagodzący kompleks owsiany pomaga zredukować suchość skóry, pozostawia skórę delikatną w dotyku i jedwabistą i rzeczywiście tak działa. Jest bogaty w masło shea, które koi i łagodzi skórę. Odżywcze masło kakaowe pomaga w dogłębnym nawilżeniu i odżywieniu delikatnej skóry. Zmiękczające skórę masło z mango pomaga w nawilżeniu i wygładzeniu skóry. Pomaga utrzymać prawidłowe nawilżenie i nawodnienie skóry.
Pomaga utrzymać zdrowy wygląd skóry.

Przejdźmy do ceny. Nie jest ona najniższa, ale myślę, że balsam jest tego wart, bo naprawdę działa cuda! Moja skóra była w strasznym stanie gdy zaczęłam testować te kosmetyki, a teraz jest nawilżona. Również same opakowania przyciągają uwagę.

Następnie zaczęłam testować balsam z ekstraktem z granatu. Również działa tak zapewnia nas producent. Tak samo jest produktem dla wegan.
Ekstrakt z granatu zawiera antyoksydanty chroniące przed wolnymi rodnikami, odżywia skórę pozostawiając ją promienną.
Masło Shea i naturalne ekstrakty pozwalają odpowiednio odżywić i ukoić skórę
Witaminy A, C i E chronią skórę przed stresem oksydacyjnym i uszkodzeniem komórek wywoływanym przez wolne rodnik
Ma bardzo przyjemny zapach. Najchętniej smarowałabym się nim cały czas.

Kolejny balsam to balsam, który ma zapobiegać starzeniu się skóry - Niestety nie powiem wam czy zapobiega starzeniu się skóry, ale uwielbiam zapach tego balsamu i naprawdę mocno nawilża. Moja skóra to taki typ co nieważne ile razy się ją będzie smarowało i tak będzie sucha, a z tym balsamem czuję, że ciało jest nawilżone cały czas.
Hempz Age Defying -  - czysty olej z nasion konopi - będący bogatym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, aminokwasów i innych składników odżywczych niezbędnych do zapewnienia skórze wysokiego poziomu nawilżenia i odżywienia,
- masło Shea, Żeń-szeń i naturalne ekstrakty roślinne o właściwościach kojących i regenerujących
- witaminy A, E i C, które neutralizują wolne rodniki i redukują drobne zmarszczki
- Oglio i polipeptydy o działaniu ujędrniająco-wygładzającym.
- kompleks MDI i DPHP sprawiają, że skóra staje się bardziej sprężysta, a zarazem gładka w dotyku.

Balsam Hempz Age Defying zapewnia 12-godzinne nawilżenie i sprawia, iż skóra staje się gładsza, delikatna w dotyku i jędrna już po 15 dniach regularnego stosowania.

Niestety reszty nie miałam jeszcze okazji przetestować, ale myślę, że wkrótce się to zmieni, bo naprawdę jestem zachwycona!

 Tutaj na zdjęciu możecie zobaczyć mały balsam do ust oraz mini wersję balsamu.



 Tutaj są wszystkie balsamy, które są w tej chwili dostępne.
 Tutaj są żele do mycia oraz peelingi myjące.


 Spójrzcie ile cudowności znajduje się na tym zdjęciu! :)
 Tutaj na zdjęciu możecie zobaczyć mgiełkę chłodzącą i powiem wam, że naprawdę działa. Miałam okazję sprawdzić na własnej skórze.





Tutaj są peelingi cukrowe do ciała, które też zamierzam wypróbować w przyszłości. 
A tutaj faworyt! Nawilżający krem o kokosowym zapachu z malutkimi drobinkami (brokatu?) dzięki którym skóra ma później fajny połysk. 

A więc, podsumowujmy wszystko.
Na plus:
- Działanie (producent nas nie oszukuje)
- Skład
- Zapach
- Wydajność
- Wygląd opakowania

Na minus:
- Zdecydowanie cena

Jeśli ktoś z was byłby zainteresowany kupnem któregoś z tych kosmetyków (a jak najbardziej polecam!) to śmiało możecie do mnie pisać, moja szefowa zajmuje się sprzedażą internetową. Więc możecie przeze mnie zamawiać, albo też napisać na fanpage RagraSun
Mam nadzieję, że za jakiś czas przyjdę do was z kolejnymi recenzjami tych kosmetyków! :)
Koniecznie dajcie znać, czy kiedyś mieliście możliwość używać tych kosmetyków.
Ps. Uważam, że to świetny pomysł na prezent!
RAGRA Exclusive A tutaj strona internetowa właśnie z salonu, tutaj także możecie wszystko zamawiać :)
Copyright © 2014 Welcome in my world , Blogger