#16 Playboy za sterami - VI Keeland, Penelope Ward | Editio Red

#16 Playboy za sterami - VI Keeland, Penelope Ward | Editio Red

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją "Playboy za sterami" od VI Keeland i Penelope Ward, ten duet jest wam wszystkim już pewnie dobrze znany.
Jest to kolejny romans/erotyk na mojej półce, który mogę odhaczyć jako przeczytany. 
Kendall i Carter spotykają się na lotnisku kiedy to młoda kobieta stoi właśnie przed ważnym życiowym wyborem i nie potrafi podjąć decyzji, a krótka wycieczka nie wiadomo dokąd ma pomóc jej w podjęciu tej decyzji. Przystojny nieznajomy, z którym wdała się w rozmowę na lotnisku ukierunkowuje ją na lot do Brazylii. Kiedy okazuje się, że tajemniczy Carter jest pilotem samolotu, w którym właśnie się znajduje jest zaskoczona. Spotykają się ponownie po wylądowaniu, przy a w zasadzie to w taksówce. Zastanawiam się czy on ją obserwował i wszedł do samochodu, bo ona tam była czy był to czysty przypadek. Kiedy Carter odkrywa się przed nią odrobinę jest zauroczona, ale cały czas stara się zachować dystans gdyż mężczyzna jest kobieciarzem i skacze z kwiatka na kwiatek oraz nie bawi się w "dziewczyny". Zatrzymajmy się tutaj na moment. Kiedy spali w Brazylii w jednym pokoju Carter zrobił coś dziwnego. Wąchał majtki Kendall...Nie tylko je wąchał, on się masturbował mając je założone na głowie. Czytając książkę potrafię naprawdę wiele znieść, ale to było już dla mnie niesmaczne. Nie wiedziałam czy mam czuć zażenowanie czy rozbawienie tą sytuacją.
Odbywają razem kolejne podróże i coraz bardziej się do siebie zbliżają. A Kendall dalej się zastanawia co zrobić. Wyjawia, iż odziedziczy całą fortunę w spadku po dziadku jeśli urodzi syna i nazwie go jego imieniem. Samo to byłoby jeszcze do zniesienia, ale fakt, że chciała urodzić dziecko i zaraz je oddać był dla mnie nie do przyjęcia. 
Rozumiem, że można być wychowanym w bogactwie itp, ale jak można się nawet zastanawiać i rozważać czy urodzić dziecko i zaraz je oddać tylko po ty zachować fortunę?
Mimo wielu takich sytuacji gdzie chciałabym przerwać czytanie Carter swoją osobą naprawdę mnie urzekł, nie maską, którą pokazywał wszystkim innym, ale ten prawdziwy Carter, który odkrył się przed Kendall i ten, który robił tyle dobra dla innych.
Czy Kendall podejmie decyzję, która uszczęśliwi ich oboje? Czy każdy pójdzie w swoją stronę?
Koniec jest dość pomysłowy i nie spodziewałam się takiego zakończenia. Polecam! Mimo kilku gaf naprawdę fajnie mi się czytało tą książkę! :)
Idealnie się sprawdzi na długie, jesienne wieczory! :)

#15 Niszczący Sekret - K. Bromberg | Editio Red

#15 Niszczący Sekret - K. Bromberg | Editio Red

Hej kochani, dzisiaj przychodzę do was z recenzją kolejnej książki.
Pierwszy tom był bardzo dobry według mnie, był zaskakujący i z czystym sercem polecałam wam tę książkę, a czy drugi tom dorówna swojemu poprzednikowi?
Zaraz zobaczymy.
Easton Wylder powrócił do swojej kondycji sprzed wypadku, dzięki fizjoterapii Scout Dalton, z którą połączyło go coś niezwykłego. Ma nadzieję na powrót do drużyny, niestety młoda fizjoterapeutka odkrywa tajemnicę i nikczemny spisek prezesa Aces z planowanym przeniesieniem Eastona, a o którym on nic nie wie. Scout postanawia zrobić jedyną rzecz jaka przyszła jej w tamtym momencie do głowy.
Mamy tutaj już trochę przewidywalną fabułę, ale mimo tej przewidywalności dość fajnie się to czyta, bo idzie w miarę szybko i książka jest napisana prostym językiem. Scout w tym tomie bardzo mnie irytowała, ponieważ była zbyt idealna jak na mój gust. Nieważne czego Easton by nie zrobił lub powiedział ona nawet się nie denerwowała ani burzyła. Nie wierzę, że jakakolwiek dziewczyna czy kobieta w takich sytuacjach zachowuje się jak Scout i przyjmuje wszystko ze stoickim spokojem. To jest niemalże niemożliwe. Wracając do samej fabuły to tak, Easton na początku nie potrafi się pogodzić z przeniesieniem i obwinia o wszystko Scout, z jednej strony go rozumiem, bo tam jest całe jego dotychczasowe życie, a teraz wybiera się na nieznane wody i opuszcza drużynę, z którą był związany od dziecka i gra w tym klubie była jego marzeniem, lecz z drugiej strony trochę dramatyzuje według mnie, bo przecież jest zawodnikiem, więc powinien się liczyć z możliwością transferu, a przede wszystkim tam gdzie został przeniesiony również był to dobry klub. Przede wszystkim miasto było bardzo blisko, bo zaledwie dwie godziny jazdy autem. Powinien się cieszyć, że nie trafił na drugi koniec świata, a zachowywał się tak jakby właśnie tam został przeniesiony. Podobał mi się wątek z przypadłością, a raczej nieumiejętnością Eastona, nigdy jeszcze nie czytałam książki, w której ktoś tego właśnie nie potrafił. Bardzo fajnie autorka poszła w tym kierunku i w dodatku w dość ciekawy sposób przedstawiła zmagania się z nauką Eastona, oraz jego starania i porażki.
Mamy oczywiście kolejny niespodziewany (zauważcie proszę mój sarkazm) zwrot akcji, ponieważ okazuje się, że basebolista ma przyrodniego brata i jak można się domyślić okropnie go nienawidzi i ze wzajemnością.
Mam mieszane uczucia, gdyż pierwszy tom mojego zawodnika bardzo mi się spodobał (oczywiście tutaj nie liczyłam na coś wybitnego, bo jednak jest to tylko erotyk) i polubiłam wtedy bohaterów, to tak w tej części bardzo mnie oni irytowali swoimi zachowaniami. Ostatnio dużo książek, które przeczytałam są napisane niemalże identycznym schematem. Na duży plus jest to, że nie ma tutaj samego seksu i dzieje się dużo innych rzeczy, w rzeczy samej sceny seksu są dość rzadko, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt z jakiego gatunku literackiego jest ta książka.
Powtarzalność się tego schematu jest dla mnie delikatnym sygnałem, że teraz pora na kilka książek z fantastyki.
A wracając do tej, to jeśli szukacie lekkiej, niezobowiązującej lektury na długie, ponure wieczory to myślę, że warto sięgnąć po "mój zawodnik" oraz "niszczący sekret". Sprawdzą się idealnie według mnie w roli towarzysza na wieczór.
Wiem, że moje recenzje nie są najkrótsze, ale wolę żeby były treściwe niż "lać wodę".


#14 Branna. Bracia Slater - L.A. Casey | Wydawnictwo Kobiece

#14 Branna. Bracia Slater - L.A. Casey | Wydawnictwo Kobiece

Branna
L.A. Casey
Tłumaczenie: Aleksandra Zok-Smoła
Cykl: Bracia Slater (tom 4.5)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
tytuł oryginału: Branna
data wydania: 9 listopada 2018
liczba stron 176

Świetne zwieńczenie happy endu Branny i Rydera!
Zakochani i świeżo upieczeni małżonkowie wybierają się na swoją podróż poślubną. Muszę przyznać, że to jak Ryder zorganizował ślub było niesamowite! Nie spodziewałam się tego po nim. Wszystko było naprawdę genialnie zaplanowane. Mężczyzna zaplanował także romantyczną podróż poślubną, którą starsza siostra Murphy była podekscytowana jak małe dziecko, niestety Branna nie potrafi zostawić swojej siostry z małą córeczką, gdyż kobieta jest nią oczarowana i trochę martwi się, że siostra sobie bez niej nie poradzi.
Córka Bronagh i Dominica jest jedyną dziewczynką w tym gronie maluchów, więc co to dla niej oznacza w przyszłości? Mnóstwo opiekuńczych kuzynów i wujków, którzy już teraz zapowiedzieli, że będą jej pilnować i tego samego nauczą synów.
Podczas swojej dwutygodniowej podróży Branna i Ryder cieszą się swoim towarzystwem. Kochają się i snują domysły jakie może być ich dziecko. Żyją bez żadnych zmartwień, nikt im nie przeszkadza. Próbują zostawić za sobą wszystko co złe.
Wydawać by się mogło, że po tych drastycznych i traumatycznych przeżyciach kobieta nie wróci do siebie tak szybko, co prawda nadal gdzieś w głębi czai się w niej ten strach, ale czuje się zdecydowanie dobrze. Skupia się na przyszłości i teraźniejszości, a nie na przeszłości. Najważniejsza dla niej jest rodzina, która stale się powiększa o nowych malutkich Slaterów. Tę sielankę zakłóca silna burza z ulewą, nie byłoby w tym nic niebezpiecznego gdyby Branna pod wpływem emocji nie wybiegła w las i nie zgubiłaby się. Kobieta zdenerwowała się praktycznie o głupotę, bo o liczbę dzieci jakie zamierza mieć.
Kobieta znajduje się w niebezpieczeństwie w najmniej oczekiwanym momencie i dowiaduje się czegoś niesamowitego.
W tej nowelce autorka odpuściła już wątek kryminalny i nasi bohaterowie mogą odetchnąć z ulgą oby na dłuższą chwilę już tym razem. Po tej nowelce zdecydowanie i śmiało mogę stwierdzić, że siostry Murphy są mistrzyniami w robieniu głupich i nieprzemyślanych rzeczy, które później niosą ze sobą poważniejsze konsekwencję. Branna miała ogromne szczęście, że wszystko dobrze się potoczyło, bo mogłaby nawet stracić dziecko przez swoją lekkomyślność.
Jak dla mnie to tej serii niczego nie brakuje, jest świetna, a w tej nowelce mamy dodatkowo masę humorystycznych akcentów, co zdecydowanie działa na korzyść, gdyż w poprzednich tomach było już wystarczająco dużo grozy. Uwielbiam fakt, że wszyscy są tak bardzo ze sobą związani oraz, że są gotowi zrobić dla siebie wszystko i nie mówię tylko o braciach, bo to oczywiste, ale także o dziewczynach, które mimo, że na początku były sobie praktycznie obce teraz pójdą za sobą w ogień i jeszcze dalej. Wszyscy idealnie się dopełniają. Mam tylko nadzieję, że Alannah i Damien odnajdą swoje szczęśliwe zakończenie, już niekoniecznie razem, ale pragnę by Damien odnalazł się i był szczęśliwy, bo na to zasługuję. Jeśli nie Alannah to niech to będzie inna, taka, która wpasuje się do rodziny, ale i wniesie powiew świeżego powietrza.
Naprawdę staję się już nudna, ale koniecznie musicie przeczytać serię o Braciach Slater, wtedy zrozumiecie moją miłość do nich! Gorrrąco polecam!
A ja kolejny raz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu, że wydali te moje kochane perełki! Cieszę się, że trafiłam na tą serię! Dzięki książkom można się też wiele nauczyć. Na przykład o miłości, że nie zawsze jest łatwa i ścieżka nie zawsze jest usłana różami, tylko czasami nawet kolcami. Nie można się też poddawać i trzeba walczyć o to w co się wierzy i o to co się kocha!


#13 Ryder. Bracia Slater - L.A. Casey | Wydawnictwo Kobiece

#13 Ryder. Bracia Slater - L.A. Casey | Wydawnictwo Kobiece

Dziękuję wydawnictwu Kobiecemu za tą cudowną serię!

Ryder
L.A. Casey
Tłumaczenie: Marta Akuszewska
Cykl: Bracia Slater (tom 4)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
data wydania: 9 listopada 2018
liczba stron 408

Oficjalny opis:
Czwarty tom serii z braćmi Slater autorstwa jednej z najsłynniejszych autorek New Adult na świecie.

Branna jest załamana tym, że jej związek z ukochanym mężczyzną okazał się pomyłką. Chociaż kocha Rydera ponad życie, to nie może w żaden sposób do niego dotrzeć. Nie pomagają kłótnie, płacz ani niekończące się ciche dni.

Ryder Slater jest wściekły. Nie dość, że od wielu miesięcy okłamuje najważniejszą kobietę w życiu, to jeszcze ukrywa coś, co naraża wszystkich na śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie może jednak nic powiedzieć i zrobić.

Kiedy ich związek znajdzie się nad krawędzią, Ryder zmierzy się z mrocznymi siłami. Jedno jest pewne, że mężczyzna zrobi wszystko, aby uratować miłość i rodzinę.

Ryder chciał mieć Brannę od pierwszej chwili. Ryder dominuje to, co chce mieć.

Bracia Slater naprawdę skradli moje serce. Wszyscy. Cała piątka jest czarująca na swój sposób. Ta historia różni się zupełnie od pozostałych, nie wprowadza do fabuły nowych wątków, a w ciekawy sposób przybliża nam wydarzenia z przeszłości.
Ryder i Branna według wszystkich byli dla siebie stworzeni i stanowili idealny związek. Przynajmniej tak sądzą pozostali bracia Slater oraz dziewczyny. Niestety rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Branna czuje się bezradna, cierpi wewnątrz, skrywa swoje problemy przed światem i przed siostrą. Czuje, że jej związek zmierza ku końcowi, nie widzi wyjścia z tej sytuacji. Dalej kocha Rydera, ale nie takiego jakim się stał przez ostatni rok. Cały czas łudziła się, że wszystko wróci w końcu na właściwy tor, lecz kiedy tak się nie dzieje Branna podejmuje druzgocącą decyzje o rozstaniu.
Ryder od miesięcy zachowywał się dziwnie. Wychodził z domu nigdy nie mówiąc dokąd.Zrobił się zdystansowany, zimny i obojętny, tak jakby przestał cokolwiek czuć do swojej narzeczonej. Przestał zwracać na nią uwagę, non stop był zajęty swoim telefonem. Kiedy Branna z nim zrywa mężczyzna nie przyjmuje tego do wiadomości i nie pozwala jej na to, prosi ją o czas by mógł wszystko wyjaśnić. Kobieta postanawia go śledzić i to co odkrywa ją załamuje.
Niestety nie wie, że to nie jest to na co wyglądało. Nie jest świadoma, że Ryder robi to wszstko by ją chronić i całą swoją rodzinę.
Slater nie wie, że na Brannę czeka jeszcze większe niebezpieczeństwo, kiedy zostaje porwana i uświadamia sobie kto ją porwał i dlaczego, jest załamana swoim odkryciem, traci chęci do życia.Wróg Kane'a nie zadaje jej takich ran, jakie zadał jej Ryder. Chce po prostu żeby to wszystko się skończyło. Pragnie by Duży Phil zakończył już swoją vendettę. Kiedy bracia dowiadują się kto ją porwał i gdzie jest przetrzymywana chcą ją uratować.
Gdy Ryder w końcu wyznaje prawdę po tych traumatycznych przeżyciach Branna nie potrafi mu uwierzyć. Czuje się zagubiona,
Czy Branna i Ryder poradzą sobie ze swoimi problemami?
Czy ponownie sobie zaufają i zakochają się w sobie jeszcze raz?
Bardzo podobały mi się flashbacki Branny, bo dzięki temu mogłam poznać niektóre wydarzenia z poprzednich tomów w innej perspektywie, a przede wszystkim poznaliśmy Dominica również z innej strony, a nie tylko jako takiego chamskiego. Żałuję tylko, że było tylko tyle tych powrotów do przeszłości, bo chętnie dowiedziałabym się jeszcze czegoś więcej, ale muszę się zadowolić tym co jest.
Książka jest równie dobra jak poprzednie, aczkolwiek już widać, że autorka pisze cały czas w tym samym schemacie w każdej książce mamy niemalże takie samo zakończenie - porwanie i zwycięstwo braci oraz na końcu inna wersja "żyli długo i szczęśliwie". Cieszy mnie to, że każdy odnalazł swoje szczęście i tak dalej, ale jak dla mnie zbyt dużo przewidywalności już występuje w tych książkach. Pierwsze dwie nie były przewidywalne, bo Nico i Alec potrafili zaskoczyć, ale z każdym kolejnym tomem ta przewidywalność rośnie, a co się stało z tymi mężczyznami, którzy byli twardzielami itp, a teraz trzęsą się przed dziewczynami, zupełnie tak jakby nie mieli swojego zdania. Fajnie jakby w następnym tomie ta sielanka została trochę zakłócona, bo w tej chwili te książki trochę przypominają ciepłe kluchy.
Jestem ciekawa jaka będzie historia Damiena - najmłodszego z braci. Może ten tom będzie zupełnie się różnił od poprzednich i może w jakiś sposób mnie zaskoczy. Czytam to głównie dla Dominica i Kane'a, bo uwielbiam tych braci! :)
Mimo wszystko, myślę że warto przeczytać jeśli szuka się czegoś nie zobowiązującego i takiego luźniejszego.
Ps. Uwielbiam te okładki! Są cudowne!
Dajcie znać co myślicie! :)
Autumn

Autumn

Hej kochani! Z małym opóźnieniem wrzucam wam jesienną mini sesję.
Mam nadzieję, że zdjęcia wam się spodobają.
Ostatnio bardzo książkowo u mnie i czas najwyższy dodać również trochę stylizacji, ale jakoś nie mogę się za to zabrać i cały czas siedzę i czytam, a ostatnio mega wkręciłam się w seriale Arrow oraz The Flash, znacie może? Jeśli macie do polecenia jakieś seriale to zostawiajcie nazwy w komentarzach, chętnie obejrzę <3












Te ostatnie dwa zdjęcia nie powinny się tu znaleźć, ale uważam, że mają coś w sobie, więc wstawiam. Dajcie znać co myślicie o zdjęciach! :)
#6 - #12 Bracia Slater. Dominic, Bronagh, Alec, Keela, Kane, Aideen - L.A. Casey | Wydawnictwo Kobiece

#6 - #12 Bracia Slater. Dominic, Bronagh, Alec, Keela, Kane, Aideen - L.A. Casey | Wydawnictwo Kobiece

Hej kochani,
Dzisiaj zbiorowy post z recenzjami 6 książek z serii Braci Slater
A więc tak w pierwszym tomie poznajemy Bronagh, która mieszka sama ze starszą siostrą, gdyż ich rodzice nie żyją. Bronagh jest nastolatką, chodzi do liceum, jest raczej typem samotnika. Pewnego dnia poznaje braci Damiena i Dominica, bliźnięta - z tym pierwszym łatwo jej się jest zaprzyjaźnić natomiast drugi jest pokroju jej szkolnego oprawcy i dziewczyna już wie, że będzie go nienawidzić. Całkowicie go ignoruje i to jest jej największy błąd, bo chłopaka właśnie to pociąga najbardziej. Chłopak do tego nie przywykł gdyż wszystkie dziewczyny w nowej szkole wprost rzucają się jemu i Damienowi w ramiona, Dominic traktuje to jak wyzwanie, pragnie Bronagh, a jedyny sposób jaki zna na zdobycie tego czego pragnie to siła. Chłopak z daleka wygląda na takiego co zwiastuje kłopoty. I słusznie, ponieważ walczy on w nielegalnych walkach, w których nie ma żadnych zasad oraz... Nigdy nie przegrywa. Jest niesamowicie utalentowany, co jest trochę przerażające, ale i pociągające.
Po jakimś czasie znajdują między sobą nić porozumienia kiedy akurat na siebie nie wrzeszczą. Stanowią bardzo wybuchowy duet.
Wychodzą na jaw straszne tajemnice skrywane przez braci i teraz to Bronagh jest w niebezpieczeństwie. Dominic by zapewnić jej bezpieczeństwo jest w stanie zrobić wszystko, tak jak jego bracia.
tom pośredni jest krótki i opowiada o tym jak Bronagh i Dominic radzą sobie w związku oraz po traumatycznych przejściach. Dziewczyna musi zacząć panować nad swoim gniewem i agresją, bo wtedy mimo wzrostu staje się niebezpieczna dla innych, nie ma nad tym kontroli.
Bardzo polubiłam Bronagh oraz Dominica, bo mimo swojej przeszłości i tego stylu "macho" przy swojej dziewczynie zamienia się w mięczaka jak twierdzą jego bracia.
Następny tom opowiada o starszym bracie Alecu, który był zmuszony przez Marco do "świadczenia usług" jego klientom, zarówno kobietom jak i mężczyznom oraz Keelę, która cierpi po nieudanym związku. Dziewczyna dostaje zaproszenie na ślub do swojej kuzynki, której szczerze nienawidzi oraz jej narzeczonego, który złamał serce Keeli, podle ją wykorzystał, a do tego matka wierci jej dziurę w głowie. Dziewczyna w akcie desperacji prosi Aleca o pomoc.
Na wyjeździe dzieje się bardzo dużo, udawana para zaczyna do siebie żywić uczucia, a dziewczyna poznaje straszną tajemnice skrywaną przez jej wuja. Alec jest bardzo zabawny i można bardzo łatwo ulec jego urokowi. Niestety robi coś co łamie Keeli serce.
Po powrocie dziewczyna jest w niebezpieczeństwie. Znów przeszłość braci daje się we znaki.
W trakcie pijackiej zabawy dziewczyny robią coś co nieoczekiwanie zmienia wszystko.
Kolejny tom opowiada o drugim w kolejności najstarszym bracie oraz Aideen.
Dziewczyna dowiaduje się, że jest w ciąży i nie chce wyjawić prawdy kto jest ojcem, lecz kiedy już do tego dochodzi wszyscy są w szoku. Ojcem dziecka będzie Kane, kolejny z braci Slater chłopak zachowuje się naprawdę przyzwoicie, nie zostawia jej z tym samej tylko wspiera ją jak tylko potrafi i na typowy dla siebie sposób ją chroni. Kiedy okazuje się, że choruje na cukrzycę słucha tylko Aideen i tylko ona może robić mu zastrzyki z insuliną, niestety przez swoją przeszłość, to kim był i co robił nie może znieść widoku igieł. Mężczyzna miał chyba najgorsze zadanie ze wszystkich braci, bo był jak to określał sam Marco "jego psem" kiedy było trzeba kogoś "sprzątnąć" wysyłał Kane'a.
Aideen i Kane w końcu zaczynają się ze sobą dogadywać, a między nimi rodzi się uczucie silniejsze od przyjaźni. Dla Slatera liczy się tylko rodzina i dla niej jest gotów zrobić wszystko. Kiedy wróg z przeszłości, kolejny już nawiasem mówiąc, powraca i chce zniszczyć Kane'a za to co zrobił wszyscy są w niebezpieczeństwie. Bracia są na to przygotowani, lecz niestety cios przychodzi niespodziewanie. Duży Phil atakuje ciężarną kobietę w szkole, ledwo po zakończeniu dyżuru.
Chciałam się z wami podzielić chociaż krótkimi opisami tych tomów, ponieważ już jutro pojawią się recenzję kolejnych tomów! Uwielbiam historię braci Slater i gdyby była możliwość to chętnie wskoczyłabym na miejsce którejś z dziewczyn, ale jeszcze nie wiem której czy Bronagh a może Aideen? Dominic i Kane najbardziej przypadli mi do gustu. Uwielbiam związek Bronagh i Dominica, ich temperamenty są naprawdę wybuchowe. Oni do siebie idealnie pasują.

Czytaliście? A może słyszeliście o tej serii? Ja wam ją bardzo polecam! :)

#5 Royals. Korona na Zawsze - Geneva Lee | Wydawnictwo Kobiece

Hej kochani!
Dzisiaj znów przychodzę do was z recenzją książki.
Chyba zauważyliście, że ostatnio jest mnie tu więcej? A to dlatego, że postanowiłam nie przejmować się ilością komentarzy tylko pisać, bo po prostu to lubię. Uwielbiam się z wami dzielić moimi książkami, cieszę się za każdym razem gdy kogoś zainteresuję jakąś książką.
A wracając do recenzji.
Najpierw kilka słów o autorce:
Geneva Lee – bestsellerową autorka według „The New York Times” i „USA Today”. Woli puścić wodze fantazji niż uczestniczyć w szarej rzeczywistości, dlatego każdą wolną chwilę poświęca pisaniu książek. Szczególnie lubi wyobrażać sobie zdarzenia z udziałem potężnych, niebezpiecznych i seksownych mężczyzn. Temperament Genevy oddaje jej twórczość, więc jeśli chcesz ją poznać, przeczytaj jej romans. Mieszka w Kansas z rodziną.
Jeśli ktoś zapytałby mnie, która część ROYALS podobała mi się najbardziej to...chyba nie potrafiłabym wybrać! Ludzie piszą, że wszystko już było i bla bla bla...ale...Uważam, że autorka zrobiła tutaj coś nowego, a przynajmniej ja jeszcze czegoś takiego nie czytałam, jedynie co to można tu zauważyć drobniutkie podobieństwo do 50 twarzy Greya, ale nie da się napisać książki tak aby wszystko było inne, bo zwyczajnie w świecie jest to niemożliwe.
Według mnie jest to nowoczesna wersja kopciuszka, bo w końcu która z nas jako mała dziewczynka nie chciała zostać księżniczką? Ja na pewno chciałam nią być!
Clara nie jest biednym, nieśmiałym kopciuszkiem, ona nie boi się wyrazić myśli, nie jest nieśmiała, stawia na swoim. W związku z Alexandrem czuje się pewnie, ponieważ nie musi polegać na jego majątku, sama ma dość pokaźną sumę na funduszu powierniczym założonym przez jej rodziców oraz pracuje w Peters&Clarkwell tworząc kampanie społecznościowe. Czuje się spełniona w tej pracy. Niestety jako przyszła księżna, a później królowa musi zrezygnować z tej pracy.
Clara stara się skupić na planowaniu ślubu, aby oderwać się od smutnych myśli o konieczności porzucenia posady, a Alexander nie chce jej denerwować i zamartwiać, więc z uwagi na jej dobro ukrywa pewne fakty. Dziewczyna rzuca się w wir przygotowań do ślubu stulecia, bo w końcu niecodziennie przyszły Król Wielkiej Brytanii żeni się. Niestety w dalszym ciągu są osoby, które są przeciwni tej dwójce, nie zgadzają się z ich decyzją i próbują ich od tego odwieść. Na całe szczęście narzeczeni są w sobie szaleńczo zakochani i nie zamierzają z siebie zrezygnować. W dzień ślubu do chodzi do dość poważnego incydentu przez który ten niestety się nie odbywa. W szpitalu Clara z pomocą lekarza dokonuje wielkiego odkrycia, od tamtego wydarzenia nic już nie będzie takie samo. Para musi stawić czoła nowej rzeczywistości i nowych rolach jakie będą musieli sprawować. Muszą się też uporać ze swoimi wewnętrznymi demonami.
Mimo iż jest to książka gdzie akcja skupia się głównie na seksie to nie brakuje tutaj także innych wątków, autorka doskonale wie jak poprowadzić akcje aby cały czas trzymać czytelników w napięciu oraz w oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń. Czy miłość przetrwa kolejną próbę na jaką życie wystawia Clarę i księcia Alexandra? Czy przezwyciężą razem wszystkie przeciwności losu? Tego dowiecie się czytając "Korona na zawsze"!
Ja wam gorąco polecam! Rekomenduję książkę każdemu, kto lubi romanse! Ja jestem zakochana i chętnie przeczytam kolejne dzieła Genevy Lee
Dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za wydanie tej książki! :)
Copyright © 2014 Welcome in my world , Blogger